Master PDF Editor 4 - Komercyjne narzędzie umożliwia edycję jednego z najpopularniejszych formatów dokumentów. Co nowego w wersji 4?

  Otwieramy źródła profesjonalnej wiedzy
Aktualności | Numer bieżący | Społeczność | Zamówienia | Reklama | Kontakt

newsletter




Serwery www tani hosting w Linuxpl.com

  Jedyny w Polsce magazyn o Linuksie  

Jedyny w Polsce magazyn o Linuksie

**********************************************************

Linux Magazine w tym miesiącu:

temat wydania: Wirtualizacja

DVD: SparkyLinux 5.1 Nibru – Edycja GameOver

**********************************************************

Zawartość bieżącego wydania: Linux Magazine 166

Porównanie VirtualBoksa i VMware Workstation Playera

Dla wielu z nas wirtualizacja to codzienność w obcowaniu z komputerami. Test aplikacji, przełączenie się na inny system bez wyłączania sprzętu, uruchomienie programu przygotowanego tylko pod Windows – to zaledwie część nieskończonych możliwości. Na stacji roboczej z Linuksem mamy do wyboru kilka sposobów wirtualizacji, w tym dwa najpopularniejsze – VirtualBoksa i VMware. Zgodne z wiedzą potoczną VirtualBox jest narzędziem darmowym, a VMware – odpowiednio kosztującym oprogramowaniem komercyjnym. Nie do końca jednak tak jest – VMware udostępnia bezpłatną wersję swego produktu VMware Workstation o nazwie VMware Workstation Player. Darmowa jest do zastosowań niekomercyjnych – korzystanie w firmie wymaga zakupu licencji. VirtualBox to rzeczywiście wolne i otwarte oprogramowanie do wirtualizacji, ale niektóre zaawansowane funkcje są w pakiecie rozszerzeń do doinstalowania. Gdy mamy dość podwójnego rozruchu lub zmieniania komputera, by skorzystać z innego systemu operacyjnego, które popularne rozwiązanie do wirtualizacji sprawdzi się u nas lepiej – VirtualBox i VMware Workstation Player?

Wirtualizacja KVM z Qemu i Aqemu

Ponieważ VirtualBox przykuwa ostatnio sporo uwagi, możemy nie wiedzieć, że w pełni rozwiniętą alternatywę do wirtualizacji możemy znaleźć w jądrze Linuksa. Kernel-based Virtual Machine, czyli KVM, należy do jądra od wersji 2.6.20 i jest opracowywany przez zespół w firmie Red Hat. Po połączeniu KVM z systemem hipernadzorcy Qemu i interfejsem graficznym Aqemu powstaje elastyczne środowisko do tworzenia maszyn wirtualnych znacznie szybszych niż w rozwiązaniach opartych na VirtualBoksie...

Virtual Test Network: warsztat do testowania oprogramowania oparty na KVM, Qemu i Libvirt

Każdy usieciowiony program przeznaczony do wykorzystania w przyszłości najlepiej przetestować. Tylko szczęściarze sprawdzają aplikacje w całkowitej izolacji – w prawdziwym życiu najczęściej nie ma takiego komfortu. Jeśli nie mamy miejsca na całe laboratorium serwerów, warto zaprząc do pracy wirtualny warsztat na jednej stacji roboczej. Prawdziwą sieć łatwo uszkodzić, choćby dodając nowy serwer muzyki czy system zdalnego monitoringu, dlatego najpierw powinniśmy testować konfigurację na laptopie i wygładzać wszystkie nierówności. Dzięki wirtualizacji całą sieć możemy modelować na jednym komputerze. Sieć wirtualna wymaga dokładnego rozplanowania. Nowy system powinien powstawać tylko, gdy jest naprawdę potrzebny. Najlepiej też, po skończonej pracy, usuwać odpowiednie maszyny wirtualne lub przenosić je na zewnętrzny dysk twardy. Każdy system wirtualny w naszym warsztacie powinien służyć tylko jednemu celowi, aby testy odbywały się we wzajemnej izolacji. Sprawdzamy, jak przygotować sieć testową na laptopie z Linuksem na potrzeby serwera plików, centrum multimediów, serwera witryn internetowych czy innej usieciowionej konfiguracji do testów.

Narzędzia do odtwarzania skasowanych danych

Przypadkowe skasowanie danych i brak kopii zapasowej to częsty koszmar. Nawet gdy aplikacja prosi o potwierdzenie usunięcia, możemy nieostrożnie kliknąć i nieszczęście gotowe. Inne zagrożenie stanowią możliwości wiersza polecenia – jednym niewłaściwym parametrem możemy posłać w otchłań całe drzewo katalogów. Na szczęście w środowisku linuksowym mamy wiele narzędzi do odtwarzania utraconych danych. Warto poznać ich przegląd oraz odpowiednie praktyki umożliwiające odtwarzanie usuniętych danych.

Programowanie: uczenie maszynowe z drzewami decyzyjnymi

Drzewa decyzyjne uzdalniają maszyny do naśladowania zachowania ludzi. Dzięki sztucznej inteligencji programy samodzielnie tworzą drzewa, wnioskując z dostarczonych danych o świecie rzeczywistym. Znamy zapewne gry towarzyskie, w których uczestnicy mają rozpoznać hasło, zadając najpierw pytania ogólne i przechodząc do szczegółów, gdy mają już kilka przypuszczeń. Podobne techniki stosują programiści w uczeniu maszynowym, aby komputery naśladowały zachowania wyuczone naturalnie. Czy na podstawie stylu jazdy system sztucznej inteligencji może określić, kto kierował pojazdem?

Firefox 54 z Electrolysisem i obsługą wielu procesów

W połowie lat dziewięćdziesiątych wiodącą przeglądarką był Netscape Navigator, jednak kiedy Microsoft postanowił dołączyć do Windows Internet Explorera (IE), sytuacja zaczęła ulegać zmianie. Po latach współzawodnictwa (i rozpraw) Redmond przegrał sprawę w sądzie, ale wygrał wojnę przeglądarkową. W szczytowym okresie Internet Explorer miał 80% udziału w rynku. Z prochów Netscape’a powstał jednak projekt Mozilla, w ramach którego został stworzony Firefox. Przeglądarka powoli zdobywała popularność, by osiągnąć 48% udziału. Wielu użytkowników Windows instalowało Firefoksa dlatego, że był po prostu znacznie lepszym narzędziem niż Internet Explorer. Ostatnimi jednak laty popularność Firefoksa spadła do około 11 do 14%, za sprawą najpowszechniejszego obecnie Chrome. Programiści Mozilli od dawna zdawali sobie sprawę, że jeżeli Firefox ma przetrwać, również powinien działać w ten sposób. W wyniku ich pracy powstał projekt Electrolysis, znany również jako Multiprocess Firefox, czyli wieloprocesowy Firefox. Jeden z programistów zaangażowanych w projekt Electrolysis nazwał wydanego niedawno Firefoksa 54 z obsługą Electrolysis „najlepszym Firefoksem, jaki kiedykolwiek się pojawił”. Testujemy Firefoksa e10s.

Android w kontenerze LXC

Potrzebujemy pod Linuksem aplikacji z Androida w osobnym oknie? Rozwiązanie stanowi Android in a Box (Anbox) wydany w kwietniu 2017 roku na licencjach GPLv3. W przeciwieństwie do innych emulatorów Androida, jak Shashlik, Genymotion czy środowisko programistyczne Android Studio, Anbox opiera się na kontenerach LXC i obszarach nazw jądra. Pomysł na spakowanie Androida do kontenera jest całkiem dobry: uruchomienie Andboksa łączy menedżera sesji i menedżera kontenerów odpowiedzialnego za utworzenie kontenera LXC i wymianę danych z menedżerem sesji. Sprawdzamy wersję prealfa rozwiązania.

Devuan 1.0.0: Debian bez Systemd

Init to na Uniksie czy Linuksie bardzo ważna usługa, często określana jako „demon, który uruchamia inne demony”, odpowiada za proces uruchamiania, zarządzania i zamykania innych usług w systemie. Linux bardzo długo opierał się na wiekowym SysVinit, kilka lat temu uznanym jednak za nieefektywny i niedopasowany do współczesnego sprzętu i praktyk programistycznych. Pojawiła się wówczas para rywalizujących rozwiązań: Upstart, wspierany przez Canonicala, oraz Systemd, który zaczynał jako projekt Red Hata. Po kilku latach dystrybucje Linuksa zaczęły skłaniać się ku Systemd, który stał się jedyną alternatywą dla System V (Ubuntu, Red Hat, Fedora, SUSE, Arch). Dyskusja o zmianie inita w Debianie była bardzo intensywna i dzieliła programistów, a projekt największej dystrybucji zarządzanej przez społeczność ma olbrzymie wpływy, dając podstawę kilku innym Linuksom. Wielu programistów przyjęło nowe możliwości Systemd, uznając, że poprawi on wydajność i kompatybilność. Wielu programistów Debiana nie było jednak zadowolonych ze zmiany na Systemd z powodu jego rozmiaru i poziomu skomplikowania i związanych z tym problemów praktycznych. W listopadzie 2014 roku grupa programistów sprzeciwiających się migracji Debiana do Systemd oddzieliła się od projektu i rozpoczęła nowy, nazwany Devuan. Według planu miał to być Linux z utrzymywanym Systemem V, przeznaczony dla tych, którzy nie zgadzają się na rozrost inita i zaprzeczenie wartości przyświecających społeczności. W maju 2017 roku ukazało się pierwsze stabilne wydanie. Devuan 1.0.0 to wersja LTS, a twórcy informują, że długoterminowe wsparcie ma być utrzymywane tak długo, jak dla Debiana Jessie. Zdecydowanie warto więc uruchomić i sprawdzić Devuana 1.0.0.

Filigranowa dystrybucja KolibriOS

W świecie Linuksa istnieje wiele małych dystrybucji. Najlepsze zapewniają nam możliwości bardzo zbliżone do oferowanych przez bardziej rozbudowane systemy, łącznie z interfejsem graficznym, grami i pakietami biurowymi. Niektórzy wybierają lekkie dystrybucje, ponieważ lubią minimalizm i starają się unikać komplikacji związanych z niepotrzebnymi opcjami i programami. Poza jednak stroną estetyczną, małe dystrybucje odgrywają szczególną rolę w społeczności otwartego oprogramowania: utrzymują przy życiu stary sprzęt pozbawiony podzespołów wymaganych do uruchomienia współczesnego, popularnego systemu. Napisany w assemblerze i działający w pamięci KolibriOS jest naprawdę mały – mieści się nawet na dyskietce. Wymaga tylko kilku megabajtów na dysku i 8 MB RAM-u. Choć jednak tak mały, ma możliwości zbliżone do większych odpowiedników, włączając to interfejs graficzny, edytor tekstu, program do przeglądania obrazów, edytor grafiki i około trzydziestu gier. Jest bardzo szybki.

Technologie bazowe: cloud init – instancje maszyn wirtualnych

Kiedyś chmura była sloganem, teraz jest produktem. Częściej niż kiedykolwiek korzystamy z Linuksa, często nawet o tym nie wiedząc. Z perspektywy użytkownika wszystko wydaje się bardzo proste: wystarczy jedno kliknięcie i plik zostaje umieszczony „w chmurze”. Z perspektywy programisty czy administratora, wygląda to podobnie: wystarczy kliknąć i odczekać minutę na uruchomienie maszyny wirtualnej. Zdecydowanie różni się to od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni na sprzęcie fizycznym, gdzie powinniśmy umieścić płytę DVD lub podłączyć pendrive’a i uruchomić instalator. Ponieważ maszyna wirtualna nie jest zainstalowana, jej rozruch w chmurze trwa kilka sekund. Chmury oferują gotowe obrazy twardego dysku, klonowane, gdy potrzebujemy nowej maszyny wirtualnej. Z jednej strony to dużo szybsze, ale oznacza też brak etapu „konfiguracji” umożliwiającego nam dostosowanie ustawień do naszych potrzeb. Z tego powodu maszyny wirtualne oparte na chmurze potrzebują innego mechanizmu, by wprowadzać te zmiany na bieżąco tak, abyśmy z jednego obrazu mogli uruchamiać wiele instancji. Przykład takiego mechanizmu stanowi cloud-init. Warto przyjrzeć mu się bliżej.

Pytania i odpowiedzi dotyczące Arduino

Wychodzimy poza ramy naszego komputera i programujemy świat wokół nas.

Wolne i otwarte projekty

OBS Studio 20, Green Recorder 3.0, Gtop, Bitcoin Core v0.14.2, Natron, Solarus i kilka innych!

Minetest: wolny świat otwartoźródłowej gry opartej na Minecrafcie, z gigantycznymi mapami i mnóstwem sprytnych funkcji

Minecraft to świetna produkcja, która powstała spontanicznie. Pozbawiona w zasadzie celu i ekwipunku postać gracza trafia do olbrzymiego proceduralnie generowanego świata. Mając do dyspozycji to, co znajdziemy, próbujemy przeżyć i poznać otoczenie. Świat wydaje się pusty, a rozgrywka – samotna. Z czasem jednak zaczynamy zbierać przedmioty, tworzyć nowe, wędrować w głąb lądu i odnajdywać wioski pełne postaci. Minecraft nie jest jednak ani otwartym, ani wolnym oprogramowaniem. Na szczęście istnieje alternatywa w postaci Minetesta, rozwijanego od 2010 roku. Choć numer najnowszej wersji,0.4.16, może sugerować, że projekt nie jest jest gotowy, to rozgrywka pozostaje ciekawa i nie brakuje opcji. Możemy też grać w Sieci z innymi i rozszerzać grę o modyfikacje. Warto zacząć od poznania świata Minetesta, rozpracowania najważniejszych sztuczek i technik oraz zorientowania się, jak grać.

Samouczek: język COBOL

Co chwila pojawiają się nowe języki programowania: Rust, Go, Swift, Clojure i wiele innych, każdy ze swoimi zaletami, a wiele starzeje się z wdziękiem. Mimo jednak zapowiedzi co bardziej fanatycznych fanów żadna z nowości nie zastąpi w pełni w najbliższym czasie C, C++ czy Javy. Jednocześnie w ciągłym użyciu (choć w mniejszym stopniu) pozostaje jeszcze starszy język. COBOL (ang. Common Business-Oriented Language) powstał w 1959 roku w Departamencie Obrony Stanów Zjednoczonych. W zamyśle był to język przenośny, używany do przetwarzania danych na wielu różnych maszynach i architekturach. Ustandaryzowany został kilka lat później, choć do dziś istnieje kilka różnych dialektów. Nie wygląda pięknie, ale zwykłym śmiertelnikom łatwiej w nim pisać i jest doskonały do przetwarzania danych i transakcji. Dlatego właśnie dość intensywnie wykorzystuje go wiele banków – oczywiście na współczesnych mainframe’ach zaprojektowanych właśnie do tego. IBM nadal zbija fortunę na sprzedaży olbrzymich szaf ze sprzętem uruchamiających programy napisane w COBOL-u. Zarobki programistów COBOL-a też nie należą do najgorszych. Choć możliwości pracy z tym językiem nie ma zbyt wiele, eksperci mogą być pewni długoterminowego zatrudnienia przy utrzymaniu starych (ale funkcjonujących) programów. Najnowsza aktualizacja specyfikacji to COBOL 2014. Sprawdzamy, jak działa fascynujący język w starym stylu, który – choć ma już ponad pół wieku, nadal jest używany.

Zautomatyzowane podlewanie roślin z Arduino

Aby ustrzec rośliny od śmierci z powodu zaniedbania lub zapominania o ich właściwym podlewaniu, możemy z użyciem płytki Arduino zaprojektować system, który z jednej strony pomoże nam lepiej zrozumieć potrzeby naszych roślin, a z drugiej – ułatwi dbanie o nie. Aby wykorzystać Arduino do automatycznego podlewania roślin, powinniśmy wyposażyć go w ważną umiejętność: kontrolowanie czasu.

SparkyLinux 5.1 GameOver Nibiru

Na płycie DVD dołączonej do bieżącego wydania „Linux Magazine” znajduje się nowoczesny polski system operacyjny, w wersji dla graczy: SparkyLinux 5.1 GameOver Nibiru.

SparkyLinux jest zbudowany na jednej z najdłużej aktywnie rozwijanych dystrybucji – Debianie GNU/Linux. Preinstalowany bogaty zestaw programów, kodeków i wtyczek umożliwia swobodną pracę na komputerze, od razu po uruchomieniu w trybie live. Pełne możliwości sprzętu i systemu operacyjnego możemy sobie zapewnić po zainstalowaniu SparkyLinuksa na dysku twardym komputera, obok innego istniejącego już systemu. SparkyLinux jest dostępny również w wersjach specjalistycznych, do konkretnych zastosowań: GameOver, Multimedia oraz Rescue. SparkyLinux GameOver zamieszczony na płycie dołączonej do bieżącego wydania „Linux Magazine” jest przeznaczony dl miłośników gier. Obejmuje dużą liczbę preinstalowanych gier oraz przydatnych narzędzi dla graczy, m.in. klienta platformy Steam oraz Wine’a i PlayOnLinuksa do obsługi aplikacji napisanych dla Windows, a także TeamSpeaka do prowadzenia rozmów w czasie wspólnych gier sieciowych. Wydanie używa ultralekkiego pulpitu Openbox, który doskonale sprawdza się tak na nowych, jak i na starszych komputerach, ale też oferuje możliwość szybkiej instalacji ponad dwudziestu różnych środowisk graficznych i menedżerów okien.

W styczniu:BitKey: Bitcoin spotyka Linuksa

Bitcoin i inne kryptowaluty przestały być domeną entuzjastów i przyciągają uwagę inwestorów na całym świecie – głównie ze względu na ogromny wzrost wartości Bitcoina na przestrzeni ostatnich kilku lat. BitKey to specjalna dystrybucja Linuksa uruchamiana z płyty DVD, wyposażona w szereg potężnych narzędzi, które pomogą nam zarządzać cyfrową walutą i zapewnić bezpieczeństwo transakcji.

Uwaga strona serwisu zawiera pliki cookies (tzw. "ciasteczka").
Dowiedz się więcej.

Najnowszy Linux Magazine - Numer 166: Grudzień 2017
Temat wydania: Wirtualizacja
Następny Linux Magazine- Numer 166: Grudzień 2017



Start-up



 

In the US and Canada, Linux Magazine is known as Linux Pro Magazine.
Entire contents © 2017 [Linux New Media USA, LLC]
Linux New Media web sites:
North America: [Linux Pro Magazine]
UK/Worldwide: [Linux Magazine]
Germany: [Linux-Magazin] [LinuxUser] [EasyLinux] [Linux-Community] [Linux Technical Review]
Eastern Europe: [Linux Magazine Poland] [Linux Magazine Archive] [Darmowe Programy Poland] [Najlepsze Programy] [Blog.medialinx.pl]
International: [Linux Magazine Spanish]
[Linux Magazine Brazil] [EasyLinux Brazil]
Corporate: [Medialinx AG]